Trening interwałowy – jak robić interwały i dobrać je do celu?

Trening interwałowy polega na naprzemiennym wykonywaniu okresów pracy i odpoczynku lub pracy o niższej intensywności. Taka definicja jest jednak bardzo szeroka. Samo określenie „interwały” nie mówi jeszcze, jaki efekt osiągniemy. O charakterze treningu decydują między innymi intensywność i czas pracy, długość oraz rodzaj przerwy, liczba powtórzeń, a także forma wykonywanego wysiłku.

Dlatego 30 sekund szybkiego biegu przeplatane 30 sekundami truchtu i cztery 4-minutowe odcinki wykonywane z wysoką intensywnością są treningiem interwałowym, ale nie są tym samym treningiem. Co więcej, interwał nie oznacza automatycznie HIIT ani sprintu. Trening interwałowy jest metodą, którą możemy wykorzystać do osiągnięcia różnych celów — od poprawy wydolności tlenowej po przygotowanie zawodnika do wielokrotnego wykonywania intensywnych wysiłków podczas meczu.

Dlatego zamiast pytać: „jaki trening interwałowy jest najlepszy?”, warto najpierw odpowiedzieć na pytanie: co chcę dzięki niemu poprawić? Dopiero później można dobrać odpowiedni czas pracy, intensywność, przerwę i liczbę powtórzeń.

Masz pytania dotyczące treningu?

Zadzwoń i porozmawiajmy o Twoich celach treningowych.

Co to jest trening interwałowy?

Najprostszy schemat treningu interwałowego wygląda następująco:

PRACA → PRZERWA → PRACA → PRZERWA

Po okresie wysiłku następuje zaplanowana regeneracja, po której wykonujemy kolejne powtórzenie. Przerwa może być bierna, np. stanie lub spokojny marsz, albo aktywna — trucht, jazda na rowerze czy inna praca wykonywana z niewielką intensywnością.

W praktyce możliwości jest bardzo dużo. Możesz wykonać 10 sekund bardzo intensywnego wysiłku i odpoczywać przez kilkadziesiąt sekund, pracować przez 30 sekund i odpoczywać kolejne 30 albo wykonywać kilkuminutowe odcinki rozdzielone krótszą aktywną regeneracją. Każdy z tych przykładów spełnia podstawową definicję treningu interwałowego, ale nie oznacza to, że prowadzi do identycznych adaptacji.

30 sekund pracy + 30 sekund odpoczynku oraz 4 minuty pracy + 2–3 minuty odpoczynku mogą być treningiem interwałowym, ale stawiają przed organizmem zupełnie inne wymagania. Właśnie dlatego sposób zaprogramowania interwału jest znacznie ważniejszy niż samo stwierdzenie, że wykonujemy „trening na kondycję”.

Od czego zależy efekt treningu interwałowego?

Jednym z częstszych błędów jest traktowanie interwałów jak gotowego ćwiczenia. W rzeczywistości trening interwałowy można potraktować jak zestaw parametrów, którymi trener manipuluje w zależności od celu. Do najważniejszych należą intensywność, czas pracy, długość i charakter przerwy, liczba powtórzeń oraz rodzaj wykonywanej aktywności. Zmiana nawet jednego z nich może wyraźnie zmienić charakter całej jednostki.

Intensywność pracy

Nie każdy interwał powinien być wykonywany „na maksa”. Możemy stosować wysiłki submaksymalne, pracę ukierunkowaną na osiągnięcie wysokiego poboru tlenu, wysiłki supramaksymalne czy krótkie odcinki wykonywane z maksymalną intensywnością. To zasadnicza różnica, ponieważ intensywność, którą jesteśmy w stanie utrzymać przez kilka sekund, będzie zupełnie inna niż podczas kilku minut ciągłej pracy.

Jeżeli zawodnik wykonuje kilka krótkich sprintów, jego prędkość może być bardzo wysoka, ale czas wysiłku jest niewielki. Przy kilkuminutowym interwale intensywność musi być odpowiednio niższa, aby możliwe było utrzymanie wymaganej jakości przez cały odcinek. Dlatego określenie „zrób interwały na 90%” bez wyjaśnienia, czego właściwie dotyczy te 90%, często niewiele mówi.

Czas trwania odcinka

Kilka sekund, 30 sekund, 2 minuty i 4 minuty pracy to nie tylko różne długości tego samego ćwiczenia. Zmiana czasu wysiłku wpływa na intensywność możliwą do utrzymania, udział poszczególnych systemów energetycznych, narastanie zmęczenia i w konsekwencji uzyskany bodziec treningowy.

Krótki odcinek pozwala zwykle osiągnąć znacznie większą prędkość lub moc niż kilkuminutowa praca. Dłuższy interwał może natomiast pozwolić zgromadzić więcej czasu pracy przy wysokim zapotrzebowaniu tlenowym. Czas odcinka powinien więc wynikać z celu treningu, a nie z popularności konkretnego protokołu.

Długość przerwy

Przerwa jest częścią treningu, a nie czasem pomiędzy „właściwymi” ćwiczeniami. Dobrym przykładem będą dwa pozornie podobne treningi: 10 × 30 sekund pracy / 30 sekund przerwy oraz 10 × 30 sekund pracy / 3 minuty przerwy. W obu przypadkach wykonujemy dokładnie 5 minut pracy, ale fizjologicznie mogą to być dwa zupełnie inne bodźce.

Krótka regeneracja powoduje większą kumulację zmęczenia i ogranicza możliwość pełnego odtworzenia zdolności wysiłkowych przed kolejnym powtórzeniem. Dłuższa przerwa może natomiast pozwolić utrzymać większą prędkość lub moc w kolejnych odcinkach. Jeżeli zależy nam na jakości bardzo intensywnych powtórzeń, zbyt krótka regeneracja może sprawić, że kolejne będą coraz wolniejsze. Jeśli celem jest natomiast utrzymanie wysokiego obciążenia fizjologicznego przez dłuższy czas, przerwa może zostać celowo skrócona.

Charakter przerwy

Regeneracja może być aktywna lub bierna. W pierwszym przypadku pomiędzy odcinkami nadal się poruszamy — maszerujemy, truchtamy albo jedziemy spokojnie na rowerze. W drugim praktycznie przerywamy wysiłek.

Nie ma jednej odpowiedzi na pytanie, która opcja jest lepsza. Wybór zależy od tego, czy chcemy umożliwić większą regenerację i zachowanie jakości następnego powtórzenia, czy utrzymać określone obciążenie podczas całego bloku interwałowego. Podobnie jak długość odpoczynku, jego charakter powinien być zaplanowany.

Liczba powtórzeń i serii

Kolejnym parametrem jest objętość treningu. Pięć odcinków po 30 sekund i dwadzieścia odcinków po 30 sekund może wyglądać podobnie w aplikacji treningowej, ale całkowite obciążenie będzie zupełnie inne.

Więcej nie zawsze oznacza lepiej. Jeżeli wraz z kolejnymi powtórzeniami drastycznie spada prędkość, moc lub jakość ruchu, warto zadać pytanie, czy dalsza praca nadal realizuje pierwotny cel. Czasami lepszym rozwiązaniem będzie zakończenie serii albo zastosowanie dłuższej przerwy niż wykonanie za wszelką cenę zaplanowanej liczby powtórzeń.

Rodzaj aktywności

Interwały nie muszą oznaczać biegania. Można wykonywać je na rowerze, ergometrze wioślarskim, air bike’u, bieżni, podbiegu czy podczas ćwiczeń specyficznych dla danej dyscypliny. W sporcie zespołowym możemy również wykorzystywać zmianę kierunku biegu, shuttle run czy odpowiednio zaprogramowane ćwiczenia z piłką.

Forma wysiłku powinna odpowiadać zarówno celowi, jak i możliwościom osoby trenującej. Dla biegacza naturalnym rozwiązaniem będą często interwały biegowe, natomiast dla zawodnika, u którego chcemy ograniczyć obciążenia mechaniczne kończyn dolnych, rower lub ergometr może pozwolić uzyskać silny bodziec wydolnościowy bez dokładania kolejnych kilometrów biegu.

Jak dobrać interwały do celu?

To najważniejsza zasada programowania treningu interwałowego:

Najpierw określ cel → później dobierz interwał. Nie odwrotnie.

Nie zaczynaj więc od pytania „15/15 czy 30/30?”. Najpierw ustal, jaką zdolność chcesz rozwijać, a następnie dobierz parametry treningu, które pozwolą uzyskać odpowiedni bodziec.

Cel treninguCharakter pracyPrzykładowe rozwiązanie
Rozwój wydolności tlenowejdłuższa praca z wysoką, ale kontrolowaną intensywnościąnp. interwały kilkuminutowe
Wysoki bodziec w kierunku VO₂maxwysoka intensywność i odpowiednia ilość czasu pracynp. 4 × 4 min lub krótkie interwały
Przygotowanie do sportów zespołowychczęste zmiany intensywności i powtarzane okresy pracynp. 15/15, 30/30, shuttle run
Tolerancja intensywnego wysiłkukrótsze odcinki o wysokiej intensywnościparametry zależne od konkretnego celu
Zdolność powtarzania sprintówbardzo krótkie wysiłki o wysokiej lub maksymalnej intensywnościtrening RSA

Nie oznacza to, że 4 × 4 min jest zawsze treningiem VO₂max, a 30/30 zawsze treningiem dla piłkarza. Ten sam protokół może wyglądać zupełnie inaczej w zależności od zastosowanej intensywności, objętości i możliwości zawodnika.

Dobrym przykładem jest klasyczny protokół 4 × 4 min. W badaniu Helgeruda i wsp. interwały wykonywane przy 90–95% HRmax z aktywną, 3-minutową regeneracją poprawiały VO₂max u umiarkowanie wytrenowanych mężczyzn. Nie oznacza to jednak, że każdy powinien od jutra wykonywać właśnie taki trening. Jest to przykład skutecznego protokołu zastosowanego w określonych warunkach, a nie uniwersalna recepta.

Długie czy krótkie interwały – co wybrać?

Obie formy mogą być skuteczne, ale pozwalają inaczej rozłożyć intensywność, czas pracy i regenerację.

Krótkie interwałyDługie interwały
Czas pojedynczej pracykrótkidłuższy
Możliwa intensywnośćzwykle wyższazwykle niższa
Charakter wysiłkumocno przerywanybardziej ciągły
Akumulacja czasu pracywiele powtórzeńkilka dłuższych odcinków
Zastosowaniezależne od celuzależne od celu

W treningu krótkich interwałów częste przerwy pozwalają powtarzać odcinki o stosunkowo wysokiej intensywności. W dłuższych odcinkach intensywność musi być lepiej kontrolowana, ponieważ trzeba utrzymać ją przez kilka minut. Nie warto więc rozstrzygać, która metoda jest „lepsza”. Znacznie ważniejsze jest to, która pozwala uzyskać pożądany bodziec przy aktualnym poziomie zawodnika i w konkretnym momencie planu treningowego.

Przeczytaj mój artykuł „Środki treningowe do kształtowania wytrzymałości”

Jeżeli chcesz szerzej poznać metody rozwijania wytrzymałości — między innymi Long Intervals, Short Intervals, RST, SIT i Game Based HIIT — opisałem je w osobnym artykule. Tutaj celowo skupiamy się na tym, jak rozumieć i dobierać trening interwałowy, zamiast ponownie omawiać wszystkie dostępne metody.

Trening interwałowy a HIIT – czy to jest to samo?

Nie. Każdy HIIT jest treningiem interwałowym, ale nie każdy trening interwałowy musi być HIIT-em. Trening interwałowy jest pojęciem szerszym i opisuje strukturę wysiłku, w której okresy pracy są rozdzielone okresami regeneracji. Intensywność tych odcinków może być bardzo różna.

HIIT — High-Intensity Interval Training — odnosi się natomiast do treningu interwałowego wykonywanego z wysoką intensywnością. Literatura dotycząca HIIT obejmuje wiele różnych protokołów: od krótkich odcinków po kilkuminutowe wysiłki przedzielone regeneracją. Osobną kategorią jest również SIT (Sprint Interval Training), wykorzystujący bardzo intensywne, często supramaksymalne wysiłki. Nie powinien być automatycznie utożsamiany z każdym treningiem HIIT.

Dlatego popularne określenie „zrobiłem HIIT”, gdy trening polegał po prostu na naprzemiennym wykonywaniu szybszej i wolniejszej pracy, nie zawsze jest precyzyjne. Szczegółowe różnice między HIIT, SIT i pozostałymi formami interwałów warto potraktować jako osobny temat.

Interwały a systemy energetyczne

Czasami można spotkać uproszczony podział, według którego jeden trening rozwija „system tlenowy”, a drugi „beztlenowy”. Organizm nie działa jednak jak przełącznik. Podczas wysiłku wszystkie systemy energetyczne współpracują, a zmienia się przede wszystkim ich względny udział w zależności od intensywności, czasu wysiłku i regeneracji.

W krótkim, maksymalnym sprincie ogromne znaczenie będzie miał system fosfagenowy. Wraz z wydłużaniem wysiłku rośnie znaczenie pozostałych mechanizmów produkcji energii. System tlenowy jest natomiast istotny nie tylko podczas długiego biegania — uczestniczy również w procesach zachodzących podczas regeneracji pomiędzy powtarzanymi intensywnymi wysiłkami.

Dlatego programując interwały, nie warto myśleć wyłącznie kategoriami „tlenowe albo beztlenowe”. Znacznie bardziej użyteczne jest określenie wymagań wysiłku, do którego chcemy przygotować zawodnika.

System tlenowy w grach zespołowych → artykuł mojego autorstwa o systemie tlenowym.

Przykłady treningów interwałowych

Poniższych przykładów nie traktuj jako czterech gotowych planów treningowych dla każdego. Mają przede wszystkim pokazać, jak zmiana celu wpływa na konstrukcję interwału.

Trening interwałowy dla początkujących

Trening interwałowy dla początkujących nie musi zaczynać się od sprintów. Prostym rozwiązaniem może być marsz przeplatany szybszym marszem lub spokojnym biegiem, np. 6–8 × 1 minuta szybszej pracy / 1–2 minuty spokojnej pracy. Intensywność powinna pozwalać utrzymać podobną jakość wszystkich powtórzeń.

Z czasem można wydłużać okres pracy, skracać regenerację albo zwiększać tempo, ale nie trzeba zmieniać wszystkich parametrów jednocześnie. U osoby rozpoczynającej trening ważniejsza od maksymalnej intensywności jest możliwość stopniowego zwiększania obciążenia i regularnego wykonywania kolejnych jednostek.

Trening interwałowy na kondycję i wydolność tlenową

Jednym ze sposobów rozwijania wydolności są dłuższe interwały. Przykładowy protokół może wyglądać następująco:

4 × 4 minuty pracy / 3 minuty aktywnej regeneracji.

Tego rodzaju protokół stosowano między innymi w badaniach nad poprawą VO₂max. W jednym z klasycznych eksperymentów zarówno 4 × 4 min, jak i krótkie interwały 15/15 poprawiały VO₂max bardziej niż porównywane treningi o niższej intensywności przy podobnej całkowitej pracy.

Nie chodzi jednak o magiczne właściwości liczby „4 × 4”. Istotne jest uzyskanie odpowiedniej intensywności i czasu pracy. Trening interwałowy na kondycję powinien być dopasowany do aktualnych możliwości osoby trenującej, a nie kopiowany wyłącznie dlatego, że konkretny protokół pojawił się w badaniu lub planie zawodowego sportowca.

Krótkie interwały dla zawodnika sportu zespołowego

W grach zespołowych można wykorzystywać między innymi układy 15 sekund pracy / 15 sekund regeneracji albo 30 sekund pracy / 30 sekund regeneracji. Ich zaletą jest możliwość zgromadzenia dużej objętości pracy przy częstych zmianach intensywności.

Sam zapis 15/15 nie definiuje jednak treningu. Znaczenie ma prędkość biegu, liczba powtórzeń, liczba serii i długość odpoczynku pomiędzy seriami. Dwóch zawodników wykonujących „15/15” może więc w rzeczywistości realizować zupełnie inny trening, jeżeli odcinki zostały dobrane do innych prędkości.

Interwały na rowerze lub ergometrze

Interwał nie musi odbywać się na bieżni. Przykładowy blok na rowerze może wyglądać następująco: 6 × 2 minuty intensywnej jazdy / 2 minuty spokojnej jazdy. Rower czy ergometr pozwalają dodatkowo kontrolować moc, dzięki czemu otrzymujemy bardzo konkretną informację o wykonanej pracy.

Takie rozwiązania mogą być przydatne również wtedy, gdy chcemy mocno obciążyć układ krążeniowo-oddechowy, jednocześnie ograniczając obciążenia mechaniczne wynikające z dużej objętości biegania.

Jak kontrolować intensywność interwałów?

Polecenie „biegnij mocno przez 30 sekund” jest proste, ale mało precyzyjne. Jeżeli chcemy świadomie programować trening, musimy odpowiedzieć na pytanie: skąd wiem, jak mocno mam pracować?

Jednym z najłatwiej dostępnych parametrów jest tętno, szczególnie przy dłuższych interwałach. Przy bardzo krótkich odcinkach ma ono jednak ograniczenia, ponieważ reakcja układu krążenia jest opóźniona względem gwałtownej zmiany intensywności. Można również wykorzystać RPE, czyli subiektywną ocenę wysiłku, która nie wymaga dodatkowego sprzętu, ale wymaga pewnego doświadczenia w ocenie własnej intensywności.

Bardziej obiektywną informację daje tempo lub prędkość biegu. W treningu zawodników można określać intensywność względem MAS (Maximal Aerobic Speed), czyli maksymalnej prędkości aerobowej. Na rowerze czy ergometrze możemy natomiast wykorzystać moc, dzięki której dokładnie widzimy, czy zawodnik utrzymuje zakładany poziom pracy.

Właśnie tutaj diagnostyka zaczyna mieć praktyczne znaczenie. Test nie powinien służyć wyłącznie do otrzymania wyniku VO₂max, MAS czy wartości progowych. Jego największa wartość pojawia się wtedy, gdy wyniki wykorzystujemy później do indywidualnego zaprogramowania intensywności treningu.

Jeśli chciałbyś dowiedzieć się więcej na temat diagnostyki i poddać się taki badaniom zajrzyj tutaj → Performance Lab – diagnostyka sportowa

Najczęstsze błędy w treningu interwałowym

Pierwszym błędem jest wykonywanie każdego interwału „na maksa”. Jeżeli pierwsze powtórzenie jest sprintem all-out, a każde następne wyraźnie wolniejsze, możesz realizować zupełnie inny bodziec niż zakładałeś. W wielu treningach celem nie jest osiągnięcie maksymalnej intensywności w pierwszym odcinku, ale utrzymanie odpowiedniej jakości całej serii.

Drugim problemem jest przypadkowa długość przerwy. Odpoczynek nie powinien wynikać z tego, że „minuta dobrze wygląda w zegarku”. Długość regeneracji wpływa na możliwość utrzymania intensywności kolejnych odcinków, dlatego jest jednym z podstawowych parametrów programowania treningu.

Kolejny błąd to brak określonego celu. „Chcę poprawić kondycję” to dopiero początek. Kondycja zawodnika koszykówki, biegacza przygotowującego się do 10 km i osoby wracającej do aktywności po kilku latach oznacza coś innego. Z tego samego powodu nie warto bezrefleksyjnie kopiować protokołu innego zawodnika — ten sam trening może być odpowiednim bodźcem dla jednej osoby i zdecydowanie zbyt trudnym albo zbyt łatwym dla drugiej.

Ostatni problem jest szczególnie ważny u osób uprawiających sport: dokładanie interwałów do już mocno obciążonego tygodnia. Jeżeli jednocześnie biegasz, wykonujesz trening siłowy, grasz w tenisa, koszykówkę lub piłkę nożną, trening interwałowy jest kolejnym obciążeniem, a nie niezależną jednostką istniejącą poza resztą planu.

Jak połączyć interwały z treningiem siłowym i sportem?

Jeśli oprócz interwałów wykonujesz trening siłowy, szybkościowy albo trening swojej dyscypliny, liczy się nie tylko sama jednostka kondycyjna, ale również jej miejsce w mikrocyklu. Ciężki trening interwałowy wykonany dzień przed jednostką szybkościową może pogorszyć jakość tej drugiej. Podobnie zawodnik sportu zespołowego nie powinien analizować liczby interwałów w oderwaniu od treningów klubowych i meczu.

W praktyce trzeba spojrzeć na całkowite obciążenie tygodnia. To szczególnie ważne u amatorów, którzy często próbują jednocześnie rozwijać siłę, kondycję i sprawność oraz regularnie uprawiają swoją dyscyplinę sportu. Więcej treningów nie zawsze oznacza szybszy rozwój — czasami problemem nie jest brak kolejnego bodźca, ale brak odpowiedniego miejsca na regenerację.

Jak wygląda łączenie treningu siłowego i wydolnościowego → trening hybrydowy

Jak kształtować wytrzymałość w koszykówce → artykuł mojego autorstwa

Ile razy w tygodniu wykonywać trening interwałowy?

Nie istnieje jedna prawidłowa odpowiedź typu „interwały należy wykonywać dwa albo trzy razy w tygodniu”. Częstotliwość zależy od intensywności, objętości, poziomu wytrenowania, celu i pozostałych obciążeń treningowych.

Osobie początkującej może wystarczyć jedna jednostka interwałowa w tygodniu, szczególnie jeśli równolegle wykonuje inne treningi. Początkowo ważniejsze jest stopniowe zwiększanie obciążeń niż maksymalizacja liczby intensywnych jednostek. U wytrenowanego amatora w określonym okresie planu mogą pojawić się dwie jednostki, ale ich liczba nadal powinna wynikać z całego programu, a nie z uniwersalnej reguły.

U zawodnika sportu zespołowego sytuacja jest jeszcze bardziej złożona, ponieważ część intensywnych bodźców kondycyjnych występuje już podczas treningów techniczno-taktycznych i meczów. Dodawanie kolejnych interwałów bez analizy całego mikrocyklu może zamiast poprawy formy zwiększyć zmęczenie.

Dlatego zamiast pytać wyłącznie „ile razy w tygodniu robić interwały?”, warto zadać jeszcze jedno pytanie: ile intensywnego wysiłku znajduje się już w moim tygodniu?

FAQ – trening interwałowy

Czy trening interwałowy jest dobry dla początkujących?

Tak. Trening interwałowy dla początkujących nie musi oznaczać sprintów ani ekstremalnego wysiłku. Można przeplatać szybszy marsz ze spokojnym marszem albo krótki bieg z dłuższą regeneracją. Kluczowe jest dopasowanie intensywności i objętości do aktualnych możliwości oraz stopniowe zwiększanie obciążenia.

Czy interwały można robić codziennie?

W większości przypadków wykonywanie intensywnych interwałów codziennie nie jest potrzebne. Trening trzeba rozpatrywać razem z pozostałą aktywnością, treningiem siłowym i uprawianą dyscypliną. Im większa intensywność jednostki, tym większego znaczenia nabiera regeneracja przed kolejnym mocnym bodźcem.

Ile powinien trwać trening interwałowy?

Nie ma jednej właściwej długości. Sama część interwałowa może trwać od kilku do kilkudziesięciu minut w zależności od rodzaju treningu. Krótkie sprinty z długimi przerwami i dłuższe interwały tlenowe mają zupełnie inną strukturę. Ważniejsza od całkowitego czasu treningu jest odpowiednia dawka pracy wykonywanej z zakładaną intensywnością.

Czy interwały są lepsze od cardio?

Nie można jednoznacznie powiedzieć, że interwały są lepsze od spokojnego cardio. To różne narzędzia, które mogą rozwijać wydolność w inny sposób. W dobrze zaplanowanym treningu często jest miejsce dla obu metod, a ich proporcje zależą od celu, dyscypliny, poziomu wytrenowania oraz pozostałych obciążeń.

Czy interwały pomagają poprawić kondycję?

Tak. Odpowiednio zaprogramowany trening interwałowy na kondycję może skutecznie rozwijać wydolność krążeniowo-oddechową i poprawiać VO₂max. Efekt zależy jednak od zastosowanego protokołu, intensywności, objętości oraz aktualnego poziomu wytrenowania. Sam fakt wykonywania pracy w schemacie praca–przerwa nie gwarantuje optymalnego bodźca.

Czy trening interwałowy to HIIT?

Nie. Trening interwałowy jest szerszym pojęciem. HIIT jest jedną z jego form i wykorzystuje okresy pracy o wysokiej intensywności przedzielone regeneracją. Nie każdy trening oparty na schemacie praca–przerwa powinien więc być określany jako HIIT.

Czy interwały można wykonywać na rowerze?

Tak. Interwały można wykonywać na rowerze, ergometrze, podczas biegania, pływania oraz z wykorzystaniem innych form ruchu. Rower ma dodatkową zaletę w postaci możliwości precyzyjnego kontrolowania mocy oraz stosunkowo niewielkich obciążeń mechanicznych w porównaniu z szybkim bieganiem.

Jak długa powinna być przerwa między interwałami?

Długość przerwy zależy od celu treningu. Krótsza regeneracja może zwiększać kumulację zmęczenia i pomagać utrzymywać wysokie obciążenie fizjologiczne, natomiast dłuższa pozwala na większą regenerację i często umożliwia zachowanie wyższej jakości kolejnego odcinka. Przerwa jest więc jednym z parametrów treningu, a nie przypadkowym czasem oczekiwania na następne powtórzenie.

Podsumowanie – interwał jest narzędziem, a nie celem treningu

Nie ma jednego najlepszego treningu interwałowego. 15/15, 30/30, 4 × 4 min czy sprinty z długą przerwą mogą być wartościowymi środkami treningowymi, ale nie służą dokładnie temu samemu. Efekt zależy od wzajemnego połączenia intensywności, czasu pracy, długości i rodzaju przerwy, liczby powtórzeń oraz rodzaju aktywności.

Dlatego gotowy trening znaleziony w internecie może być skuteczny, ale niekoniecznie będzie odpowiedni właśnie dla Ciebie. W treningu motorycznym interesuje mnie nie tylko to, czy zawodnik się zmęczył, ale przede wszystkim dlaczego wykonał konkretną pracę i jak ma ona przełożyć się na jego możliwości podczas treningu lub rywalizacji sportowej.

Jeżeli chcesz poprawić kondycję pod wymagania swojej dyscypliny, trening interwałowy powinien być elementem większego planu — połączonego z przygotowaniem siłowym, szybkościowym, regeneracją oraz aktualnym poziomem wydolności. Właśnie w tym miejscu indywidualne programowanie zaczyna mieć większą wartość niż kolejny gotowy zestaw interwałów znaleziony w internecie.

Chcesz poprawić kondycję i przygotowanie fizyczne pod swoją dyscyplinę? Sprawdź ofertę treningu motorycznego w Warszawie. Jeżeli zależy Ci na dokładniejszym określeniu intensywności treningu, możemy również wykorzystać testy wydolnościowe i na ich podstawie dobrać obciążenia do Twojego aktualnego poziomu.

Bibliografia:

  1. Helgerud J., Høydal K., Wang E. i wsp. Aerobic High-Intensity Intervals Improve VO₂max More Than Moderate Training. Medicine & Science in Sports & Exercise. 2007;39(4):665–671.
  2. Buchheit M., Laursen P.B. High-Intensity Interval Training, Solutions to the Programming Puzzle. Part II: Anaerobic Energy, Neuromuscular Load and Practical Applications. Sports Medicine. 2013;43:927–954.
  3. World Health Organization. WHO Guidelines on Physical Activity and Sedentary Behaviour. Geneva: WHO; 2020.
Marcin Przysiwek
Marcin Przysiwek

Trener przygotowania motorycznego. Na co dzień pomagam moim podopiecznym osiągać lepsze wyniki w sporcie.

Artykuły: 103
    0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pusty, pora coś z tym zrobić!Wejdź do sklepu